Spotkanie na granicy / Treffen an der Grenze 8.6.2020

Słubice / Frankfurt (Oder)

Akcja / Aktion, 8.6.2020

K.F.: Warszawa – Rzepin: 5:00 – 10:49, Rzepin–Słubice 11:00 – 11:30 (Taxi)
S.R.: Berlin – Frankfurt (Oder): 8:17 – 9:28
K.F.: Słubice – Rzepin (Taxi): 16:00 – 16:30, Rzepin -Warszawa 17:07 – 22:52
S.R.: Frankfurt (Oder) – Berlin: 16:59 – 18:14

Sześć miesięcy temu dwoje artystów spotkało się w pociągu linii Warszawa – Berlin. W ramach akcji Simone i Krzysztof podróżowali w połowie drogi pomiędzy Warszawą a Berlinem, naprzemiennie zbliżając się i oddalając do miast, w których żyją. Z powodu pandemii ekspres Warszawa-Berlin nie przekraczał granicy, a to zerwane połączenie stało się tematem kolejnej akcji „Spotkania na granicy” 8 czerwca 2020 roku. Pomimo różnych odległości z Berlina i Warszawy do Odry oczekiwanie na spotkanie rozkłada się po obu stronach po równo. Na moście na Odrze, który jest przejściem granicznym Frankfurt/Słubice Simone Rueß zatrzymuje się około 20-30 metrów przed kontrolą graniczną, gdzie czeka na nią Krzysztof Franaszek. Nawet w przypadku minimalnej odległości 3-6 metrów przyjaciele nie mogą spotkać się przy szlabanie. Po chwili udaje im się nawiązać kontakt z przechodniami, wręczają im ręcznie rysowane na papierze karty i notatki, które tamci przenoszą jak listy czy wiadomości. Z początku wydaje się, że straż graniczna współczuje artystom, ale po 30 minutach Rueß jest poproszona o opuszczenie strefy granicznej, Franaszek także musi odejść na bok. Przez kolejne dwie godziny oboje artyści stojąc po dwóch stronach mostu przekazują sobie kartki za pomocą przechodniów – listonoszy. Desperacko starają się nawiązać bezpośredni kontakt pomimo przeszkody. Wyczuwalny jest ból nagłej separacji, który dzielą z mieszkańcami Frankfurtu i Słubic. Ciąży uczucie braku kontaktu. Kiedy zmniejsza się ruch graniczny, słabnie energia i możliwości przekazywania notatek. Spotkanie na rzece kończy się gorzkim poczuciem bezsilności wobec państwa. Świeci słońce, skóra płonie i wysycha. Powstaje nowa świadomość nierozerwalnie silnej przyjaźni. 

Vor sechs Monaten trafen sich die beiden Künstler bei einer Aktion auf der Hälfte der Strecke Warschau – Berlin. Für eine Dauer von sechs Stunden fuhren sie zusammen im Zug. Sie näherten und entfernten sich dabei abwechselnd von den Städten, in denen sie leben. Da der Warschau-Berlin-Express aufgrund der Pandemie für drei Monate lang nicht über die Grenze fuhr, wurde am 8. Juni 2020 die unterbrochene Verbindung Thema der Aktion „Treffen an der Grenze“. Trotz der unterschiedlich langen Wegstrecken an die Oder, von Berlin und Warschau aus, dehnt sich das Warten auf das Wiedersehen von beiden Seiten zu derselben Dauer. Simone Rueß wird auf der Oderbrücke ca. 20-30m vor dem Grenzübergang in Frankfurt/Słubice, wo Krzysztof Franaszek auf sie wartet, gestoppt. Selbst mit einem Mindestabstand von 3-6 Metern darf sie ihren Kollegen und Freund an der Absperrung nicht treffen. Es gelingt ihnen, einen Kontakt über die PassantInnen herzustellen, indem sie ihnen handgezeichnete Karten und Notizen mitgeben. Es sind Briefe oder Nachrichten für die/den Kollegen/in auf der anderen Seite der Grenze. Für einen Moment lang scheint es so, als ob die GrenzwächterInnen mitfühlten. Doch nach 30 Minuten wird Rueß dazu aufgefordert, aus der Grenzzone zu gehen, auch Franaszek muss auf die Seite zurückweichen. Weitere zwei Stunden lang überreichen sich die beiden Künstler von beiden Seiten der Oderbrücke aus Nachrichten mithilfe der GrenzgängerInnen – den „PostbotInnen“. Verzweifelt versuchen sie, einen Kontakt und ein Gespräch über diese Hürde hinweg herzustellen. Spürbar ist der Trennungsschmerz, den sie mit den Frankfurtern und Słubicern teilen. Das Gefühl des fehlenden Kontakts überwiegt. So wie der Grenzverkehr nachlässt, schwindet auch die Energie sowie die Möglichkeit, sich Notizen zu übergeben. Eine Verabredung am Fluss endet in einem bitteren Gefühl der Ohnmacht gegenüber der Staatsgewalt. Die Sonne scheint, die Haut verbrennt und trocknet aus. Es entsteht ein neues Bewusstsein für die unzertrennliche und starke Freundschaft.